Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X X X

9 lip 2016

01. Without love


withoutloveff.blogspot.com | Karolina Maligłówka



Pierwsze wrażenie
3/10

Wygląd bloga nie zachęcił mnie do czytania. Nagłówek źle się prezentuje – nieostre zdjęcia i te z dobrą jakością nie są dobrym połączeniem, podobnie jak puste szare miejsca, zwłaszcza te na środku; szerokość kolumn bocznych jest zdecydowanie zbyt wąska, przez co informacje zamieszczone w gadżetach wyglądają niechlujnie tak jak i treść postu.
Brak akapitów, brak wyjustowania tekstu (wyrównania od lewej do prawej) – to wszystko sprawia, że wygląd, zamiast zachęcać do zgłębiania opowieści, odrzuca. Jasna – niemalże biała – czcionka na czarnym tle nigdy nie jest dobrym rozwiązaniem, zwłaszcza gdy jest ona mała, bo przy dłuższym czytaniu szybko męczą się oczy.


Treść
21/73

styl pisania (4/10)

Chciałabym napisać, że Twój styl pisania jest lekki, a ja mimo błędów przeczytałam całość szybko i z przyjemnością, ale naprawdę bardzo minęłabym się z prawdą. Czytało mi się ciężko, chociaż starałam się przymykać oko na drażniące mnie błędy. Rozpoczynasz opowiadanie od opisów – opis miasta, opis przyjaciółki... Wybrałaś narrację pierwszoosobową, ale odniosłam wrażenie, że boisz się wczuć w tę wykreowaną postać.
O ile cytowanie utworów na samym początku, jeszcze przed rozdziałem, jest ciekawym zabiegiem, o tyle wrzucanie w treści kilku linijek jakiejś piosenki jest zwykłym „dodam piosenkę, rozdział będzie dłuższy”. To pójście na skróty. Pisałaś, że muzyka gra w opowiadaniu wielką rolę – dlaczego więc nie dodasz tych cytatów ładnie wplecionych w narrację, zamiast zwykłego wypisania ich linijka pod linijką? Póki co muzyka nie gra tu żadnej roli – a przynajmniej ja jej nie widzę.
Niestety, Twój styl pisania nie porywa.


fabuła (2/10)

Miałam nadzieję, że Without love okaże się czymś oryginalnym, ale po przeczytaniu drugiego i trzeciego rozdziału straciłam tę nadzieję. Nowy chłopak w mieście – typowe. Nowy zły chłopak w mieście i szkole – jeszcze bardziej typowe. Lekcje korepetycji dla tego złego chłopca – szczyt typowego fanfiction. A do tego bójki Zayna z byłym chłopakiem Rayny – to zupełnie pogrzebało moją nadzieję, że coś z tego opowiadania będzie. Do tego wspaniała i cudowna najlepsza przyjaciółka, która ubiera się modnie, ale jednocześnie nie jest typową zadufaną w sobie dziołchą.
Schemat na schemacie. Twoje opowie jest istną skarbnicą typowych dla fanfiction elementów. Zero oryginalności.


akcja (5/10)

Tutaj mam mieszane uczucia. Z jednej strony uparcie usiłujesz przeciągać akcję, a gdy już łaskawie coś się dzieje, strasznie pędzisz. Przykładem jest rozdział piąty. Przejażdżka z Malikiem jego drogim autem – dobra, coś się dzieje. Nagle pojawia się Kit, a Rayna ucieka w popłochu. Dlaczego? Nie wiadomo dokładnie.
Gdy tylko dziewczyna wraca do domu, zastaje w nim przyjaciółkę, która przyszła się jedynie pochwalić, że idzie do Kit na imprezę – nie mogła jej tego powiedzieć przez telefon? Pewnie nie, bo opis zająłby może ze trzy akapity. Dlatego obdarowujesz czytelnika nudnym fragmentem, jak obie są u Rayny i... Nic on nie wnosi. Zdążyłaś też wcisnąć rozmowę z mamą, abyśmy wiedzieli, że ma nieciekawe z nią relacje, a potem przeskoczyłaś w kolejny dzień i – uwaga, uwaga – nasza bohaterka ma dyżur u pielęgniarki (o którym wcześniej nie było żadnej mowy) i przychodzi tam – a jakże – pobity Zayn.
Zabieg „nagle przypomnieć sobie o czymś” nie jest powszechnie lubiany. Przedstawiałaś Ray w pierwszym rozdziale, pisałaś co lubi, a czego nie. Dlaczego wtedy nie wspomniałaś o tym, że lubi pomagać i ma dyżury u pielęgniarki? Czytelnik byłby zawczasu przygotowany na takie zwroty akcji.
Inną sprawą jest to, że chyba lubisz przynudzać. Gdy akcja nie leci zbyt szybko, to zapychasz narrację niepotrzebnymi informacjami, chcąc zwolnić przebieg zdarzeń. Jeśli coś ma się stać, to się stanie – po co więc to odwlekać.


kreacja bohaterów i świata przedstawionego (5/20)

Zacznę od Zayna. Malik – jak w większości fanfictions – przedstawiony jest jako tajemniczy, mroczny i niebezpieczny. Udało Ci się go takiego wykreować. Milczący chłopak, który podoba się wszystkim dziewczynom. Złośliwe i wulgarne odzywki, jeśli już decydował się odezwać. Jednocześnie inteligentny. Czyta lektury szkolne – co nieco ubliża jego kreacji bad boy'a. Postać przyjemna w kreacji. W sumie ciężko jest cokolwiek o nim więcej powiedzieć. Bogaty dzieciak, kreujący się na tego złego. I świetnie mu to wychodzi.
Natomiast Rayna to tragedia. Z jednej strony jest cicha, pomocna... Mogłabym wymieniać długo synonimy, chcąc pokazać, jaką jest dobrą postacią. Ale jest też naiwna i głupia. Zayn pobił się z jej byłym chłopakiem (który ją terroryzował, ale dla niej to jest przecież nieistotne, bo ona wciąż go lubi, chociaż odnoszę wrażenie, że wcale nie), więc oczywiście musi do niego jechać i mu nawtykać, jaki jest zły i niedobry. Zayn dobrze wie, jaki jest. A Rayna niby taka opanowana i racjonalna dziewczyna – a wyczynia coś tak absurdalnego.
Postać Very jest irytująca. Odnosiłam wrażenie, że sama nie jesteś pewna, czy ona ma być dobrą, czy złą postacią. Bo raz jest pozytywnie przedstawiona, raz negatywnie. Kit jest „zapychaczem”, postacią bez konkretnej roli, która pojawia się wtedy, gdy nie masz pomysłu, co napisać, bądź chcesz przeciągnąć akcję. Tak to odbieram.
Co do świata przedstawionego, cały opowiedziałaś w kilku pierwszych akapitach, aby później nie mieć kłopotu z jego kreowaniem. Osobiście nie patrzę na takie zabiegi przychylnie. Właściwie mało co wiemy o miejscu zamieszkania bohaterów. Naprawdę nie mam co tu więcej dodać.


opisy (3/10)

Uczucia – tego najbardziej brakuje w tym opowiadaniu. Pojawiają się jedynie „Malik, nienawidzę cię”, czy inne „zdziwiłam się na jego słowa”, ale nie potrafisz ująć prawdziwych uczuć bohaterów.
Opisy miejsc i osób wyczerpałaś w pierwszych rozdziałach. A mówiąc „wyczerpałaś”, mam na myśli to, że w każdej późniejszej części ich nie ma. Bo opisy te same w sobie są ubogie i przeraźliwie nudne. „Dzielnica, w której przyszło mi mieszkać obejmowała niewielki kościółek a nawet market. Tutaj wszyscy się znali. Tematami do rozmów starszych ludzi były między innymi okoliczne promocje i problemy w pracy”. Czytelnik pragnie akcji, nie rozwodzenia się nad tym, że ktoś rozwodzi się nad promocją w sklepie.
Do tego kolor oczu Malika wciąż jest nieznany, bo raz kawowy, raz czarny, a innym miodowy. Brakuje spójności w opisach.


dialogi i interpunkcja (2/10)

Zdecydowanie masz problem zarówno z interpunkcją, jak i dialogami. W większości zdań brakuje przecinków, a niemalże w każdym dialogu interpunkcja jest błędna.
Poniżej wypisałam przykładowe błędy, jakie pojawiły się w tych dziesięciu już opublikowanych częściach. Zanim jednak do tego przejdziemy, przedstawię Ci kilka ważnych zasad, na które powinnaś zwrócić uwagę.

Dywiz (-) jest stosowany w połączeniach międzywyrazowych, np. czarno-biały. Myślnik/półpauza (–) jest znakiem międzywyrazowym, stosowanym też w Polsce jako znak rozpoczynający wypowiedź bohatera.
Gdy mamy zdanie typu „– Nie wiem – powiedziała Karolina”, wypowiedzi nie kończymy kropką, ponieważ zaraz po wypowiedzi mamy słowo powiedziała. Zupełnie inaczej jest w przypadku, gdy po wypowiedzi pojawia się coś zupełnie innego, niezwiązanego z mówieniem, np. „– Nie jestem pewna.Pokręciła głową”. W takiej sytuacji pierwsze zdanie kończymy kropką, a narrację po myślniku rozpoczynamy wielką literą. Jeszcze inaczej, gdy mamy wtrącenia: „– No cóż – zaczął niepewnie – nie jestem co do tego przekonany”.
W zdaniach złożonych podrzędnie przecinek stawiamy między zdaniem podrzędnym i nadrzędnym, np. „Nie mamy innej drogi, musimy jechać tędy”. Innymi słowy, oddzielamy od siebie dwa orzeczenia. Przecinkiem oddzielamy też imiesłowowy równoważnik zdania z imiesłowem przysłówkowym, jeśli jest on rozwinięty dodatkowymi określeniami, np. „Siedząc wygodnie w fotelu, czytał książkę. Wyszedł z domu, nie zjadłszy śniadania”.
Jest tego znacznie więcej – odsyłam do kochanego Wujka Google, który potrafi znaleźć naprawdę dobre i przystępne artykuły na ten temat. Nie zajmuje to wiele czasu, nie jest też trudne przyswojenie sobie tej wiedzy – a nagrodą za to jest zadowolony czytelnik, który odwiedzi bloga częściej.

[prolog] Myśl o tym, że przegram nie wchodziła w grę”. → W tym zdaniu mamy aż trzy orzeczenia, dlatego należy je rozdzielić przecinkami. Pierwszy jest, ale drugiego brakuje. → Myśl o tym, że przegram, nie wchodziła w grę.

[prolog] „Wtedy siedziałam cicho patrząc jak dobrze radzi sobie podczas gry”. → Podobnie jak wyżej, dwa rzeczenia musimy od siebie oddzielić przecinkiem. → Wtedy siedziałam cicho, patrząc, jak dobrze (…).

[prolog] „Nie mogłam pozwolić aby w tej chwili tak bardzo buzowała we mnie adrenalina”. → Przez aby stawiamy przecinek.

[prolog] „-33 złociutka- usłyszałam śmiechy wszystkich graczy”. → Przede wszystkim błędnie stosujesz dywiz (-) w roli myślnika (półpauzy), króry powinien wyglądać tak: –. Kolejną rzeczą jest tu interpunkcja. Gdy po wypowiedzi bohatera nie występują słowa powiedział/mruknął/odpowiedział itd. czyli takie, które bezpośrednio wiążą się z wypowiadaniem, wypowiedź bohatera kończymy kropką, a po myślniku (–) rozpoczynamy zdanie wielką literą. Dalej, myślnik musi być oddzielony od słów spacją.

[rozdział 1] „Dzielnica, w której przyszło mi mieszkać obejmowała niewielki kościółek a nawet market”. → Dzielnica, w której przyszło mi mieszkać, obejmowała (…).

[rozdział 1] „Jeżeli chodzi o naukę..- to tak, lubiłam to robić”. → Nie ma czegoś takiego jak „..”. Wielokropek składa się z trzech, nie dwóch kropek. Dodatkowo, zdanie nie ma sensu – lubiła robić naukę?

[rozdział 2] „-Dwóch chłopaków zaczęło się kłócić. Zaraz dojdzie do rękoczynów.- odparła przejętym głosem.
-Lubisz oglądać takie sceny? Jesteś nienormalna.- skomentowałam i już miałam skierować się w przeciwną stronę gdyby nie wrzask Very”.
Jak wyżej – niepotrzebne kropki, ponieważ tuż po wypowiedzi mamy jasno wyrażone, że bohaterowie mówią.

[rozdział 6] -Przyszłam tu tylko po to, by powiedzieć ci żebyś w końcu odczepił się od mojego byłego chłopaka. Nie obchodzi mnie co jest między wami ale Kai z każdej bójki wychodzi bardziej poszkodowany. Nie znam cię na tyle by odgonić od siebie najczarniejsze scenariusze.- powiedziałam patrząc mu prosto w oczy”. → Błędny dywiz, brak spacji – ale to rzeczy, o których już pisałam wyżej. Podobnie jak o oddzielaniu orzeczeń (czasowników) przecinkami. Pojawia się też błąd w zapisie dialogu – nadprogramowa kropka. W pierwszym zdaniu postawiłaś przecinek przed „by”, a innym już nie – dlaczego?
Poprawna wypowiedź, powinna wyglądać:
Przyszłam tu tylko po to, by powiedzieć ci, żebyś w końcu odczepił się od mojego byłego chłopaka. Nie obchodzi mnie, co jest między wami, ale Kai z każdej bójki wychodzi bardziej poszkodowany. Nie znam cię na tyle, by odgodnić od siebie najczarniejsze scenariusze – powiedziałam, patrząc mu prosto w oczy.


błędy (0/3)

Błędów jest strasznie dużo, o tych typowych pisałam już wyżej, pod spodem dodaję jeszcze kilka. Często używasz zupełnie niepasujących słów, co w moich oczach wygląda, jakbyś nie znała ich znaczenia. Zdarza się – równie często – że nie możesz dobrać słów, aby coś opisać, a późnej wychodzą takie babole, jak ten drugi przykład pod spodem.
Błędy pojawiają się nawet w tytułach postów. Nie stawiamy kropki między słowem „rozdział” a numerem. Nie jest to ani poprawne, ani ładnie wygląda.
Miejscami wplatasz czas teraźniejszy, chociaż narracja utrzymana jest w czasie przeszłym, np. „Nie rozumiem czemu z niecierpliwością czekałam na lekcję literatury”. Powinnaś trzymać się jednego czasu → Nie rozumiałam, czemu (…).
Niestety, nie mogę przyznać nawet jednego punktu. Poniżej kilka przykładów typowych błędów (nie betuję, więc nie wskazuję każdego najmniejszego błędu).

[prolog] „Ludzie wokół stołu w większości obstawiali liczbę 20”. → Treść prezentuje się znacznie lepiej, gdy wszystkie liczby zapisujemy słownie. Nie jest to błędem, ale myślę, że warto o tym wspomnieć.

[prolog] „Sięgnęłam po długopis wciąż wpatrując się kołu do gry”. → Sięgnęłam po długopis, wciąż przypatrując się kołu do gry.

[rozdział 1] „Drogę na przystanek rozświetlała piosenka Warrior”. → Jak piosenka mogła rozświetlać drogę?

[rozdział 2] „Sama nie wiem ile czasu minęło od momentu gdy spotkałam się z tymi miodowymi tęczówkami”. → Przecinek przed „ile”, przecinek przed „gdy”. Rozdział pierwszy zakończyłaś słowami „Jego czarne oczy wpatrywały się prosto w moje”, więc czemu w pierwszym zdaniu kolejnego, te oczy mają miodowy kolor? W rozdziale czwartym określasz je jako kawowe „Spojrzał pięknymi, kawowymi tęczówkami prosto w moje”, więc jaki kolor w końcu mają?

[rozdział 2] „Włosy miał kruczoczarne i niedbale rozrzucone”. → Włosy nie mogą być rozrzucone, co najwyżej roztrzepane, a skoro roztrzepane, to słowo „niedbale” nie jest potrzebne, bo nic nie może być prosto roztrzepane.

[rozdział 3] „Nim zdążyłam cokolwiek wypowiedzieć, Mulat stojący obok zabrał głos”. → Mulat nie jest takim samym określeniem co Anglik, Polak (nie określa narodowości), więc nie powinien być zapisany wielką literą.

[rozdział 5] „Dość szybko zniknęła zaschnięta ciecz”. → Jeśli ciecz zaschnie, to już nie jest cieczą.

[rozdział 6] „Umiejscowienie szpitala stało się moim zbawieniem”. – Co ma lokalizacja szpitala do zbawienia?


Podsumowanie

Łącznie otrzymujesz 24 punkty, co daje ocenę niedostateczną (1). Fabuła sama w sobie zła nie jest – szkoda tylko, że tak oklepana. Na bohaterów też da się przymknąć oko, ale błędy tu już inna sprawa. Jest ich zbyt dużo, dlatego też nie jestem zdziwiona oceną końcową. Błąd na błędzie, poganiany błędem. Poczytaj artykuły o dialogach i interpunkcji, jest ich pełno w Internecie, weź pod uwagę błędy, jakie wytknęłam, a gwarantuję, że opowiadanie zyska na poprawności. A przede wszystkim nie zrażaj się od razu złą oceną – wszystko da się poprawić i ulepszyć, trzeba tylko chcieć. ;)


komentarze

  1. Dziękuję za szczerą opinię. Postaram się poprawić zarówno w stylu jak i błędach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ogromną nadzieję, że chociaż trochę Ci pomoże. ;)

      Usuń
  2. Czy blog jest wciąż prowadzony? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, przecież dopiero co zaczęłam go prowadzić. :D Jestem na urlopie, mam słaby zasięg Internetu, ale spokojnie, kolejne oceny wkrótce. ;) Planuję przynajmniej dwie w sierpniu.

      Usuń
    2. Bardzo mnie to cieszy :D

      Usuń

Disqus Shortname

Comments system